Sznur (Lina)
Hitchcock zaprasza nas na przyjęcie, na które w swoim stylu podrzuca także trupa, przy czym przede wszystkim serwuje nam ucztę formalną pod znakiem mistrzostwa z zakresu mise-en-scène, jako że film zrealizowany jest w niemal jednym (z koniecznymi przerwami na zmianę rolki, ale de facto bez znaczących zabiegów stylistycznych na stole montażowym) ujęciu.
Autor widmo
Z dość banalnej powieści polityczno-sensacyjnej Polański zrobił bardzo sprawny, trzymający w napięciu film w duchu swojego wcześniejszego „Frantica”, nie bez odniesień do Kafki i z charakterystycznym, groteskowym, czarnym humorem.
Nawet deszcz [También la lluvia]
Historia w filmie, rewolucja w filmie, film w filmie, a do tego świadomość, że to, co dziś dzieje się w Boliwii, rzadko obecnej na dużym ekranie, niewiele różni się od czasów Kolumba.
IMDB
IMDB
Blake Edwards, „Przyjęcie”
Przekomiczna opowieść o tym, do czego zdolny
jest początkujący aktor, pragnący otrzymać rolę (z portretem zblazowanego towarzystwa
z filmowego światka kolorowych lat sześćdziesiątych w tle) wytrzymuje próbę czasu
dzięki genialnemu Peterowi
Sellersowi.
Bernardo Bertolucci, „Marzyciele”
Wystudiowany erotycznie film Bernardo Bertolucciego, z fascynująco poprowadzonym wątkiem obyczajowym, pozbawiony sensownej puenty, ale okraszony cudowną ścieżką dźwiękową, która obok sugestywnych ujęć, przykuwających zachłanny wzrok widza, wzmaga pragnienie, by jej słuchać i słuchać bez końca.






