Sznur (Lina)
Hitchcock zaprasza nas na przyjęcie, na które w swoim stylu podrzuca także trupa, przy czym przede wszystkim serwuje nam ucztę formalną pod znakiem mistrzostwa z zakresu mise-en-scène, jako że film zrealizowany jest w niemal jednym (z koniecznymi przerwami na zmianę rolki, ale de facto bez znaczących zabiegów stylistycznych na stole montażowym) ujęciu.
The permalink

Doskonały film. Olbrzymie dzięki za przypomnienie o nim; chyba muszę obejrzeć!
OdpowiedzUsuń