„Imagine”, Andrzej Jakimowski






Niepokorny nowy nauczyciel przybywa do ośrodka dla niewidomych w lizbońskim klasztorze, otwierając swoich uczniów zarówno na radość, jak i ryzyko jakie niesie z sobą pokonanie lęku przed życiem.

„Para na życie”, Sam Mendes

Ciepła, choć nie sentymentalna opowieść o parze trzydziestoparolatków, poszukujących swojego miejsca w życiu w oczekiwaniu na narodziny wspólnego dziecka, ubrana w formę filmu drogi, to interesująca propozycja na wieczór nie tylko dla kobiet. 


„Poradnik pozytywnego myślenia”, David O. Russell

Całkiem zwariowany film o powrocie do normalnego życia odrobinę ześwirowanego męża z syndromem zazdrości o kochanka żony, wskazujący, czym naprawdę jest uczucie, gdzie należy go szukać oraz odpowiadający na pytanie, czy warto gonić za wspomnieniem, uosabiającym wymarzone szczęście, jest doskonałym pomysłem na wieczór po stresującym dniu.



Wróg numer jeden (Zero Dark Thirty)









Zawiedzie się ten, kto oczekuje widowiskowej strzelaniny, mile rozczaruje zaś obawiający się nadmiaru patosu i jednostronnego potraktowania tematu polowania na Osamę – zaskakująco chłodny dystans tej narracji usprawiedliwia nawet dłużyzny i dość przewidywalne zwroty akcji.

„Charlie” [„The Perks of Being a Wallflower”]


Każdy kiedyś był nastolatkiem i dobrze wrócić do tych czasów, bo problemy nastolatków nawet, gdy mniejsze niż te w filmie, zawsze są wielkie; piękny film, doskonale zagrany. 

„Kochanek królowej”, Nikolaj Arcel

Smutna opowieść o ciasnym, dworskim światku osiemnastowiecznej Danii rządzonej przez chorego psychicznie króla, na tle dyskretnej walki oświeceniowych umysłów z zacofaniem konserwatywno-klerykalnej części arystokracji, wykorzystującej romans królowej do celów politycznych, może być niezłym pomysłem na wolny, zimowy wieczór - nie tylko dla pań.



Eugeniusz Korin, „Sęp”

Mroczna opowieść o dylematach, przed którymi stawia człowieka życie i sensowności podjęcia walki ze złem, za pomocą której to historii reżyser Eugeniusz Korin usiłuje udzielić odpowiedzi na pytanie, czy życie można przeciwstawić życiu, jednak nieoczekiwanie stawia skonfundowanego widza przed zagadnieniem, czy na pewno dobro jest dobrem?